sobota, 16 stycznia 2016

Przyroda na dobry początek roku


1 stycznia zazwyczaj kojarzy się z odsypianiem wydarzeń z poprzedniego wieczora, ciepłym kocykiem i oglądaniem filmów.  Jednak odkąd parę lat temu zaczęłam stałą pracę, uświadomiłam sobie, jak cenny jest każdy dzień wolny. Dlatego też, późnym popołudniem pierwszego dnia Nowego Roku, (no bo nie przesadzajmy, coś tam trzeba było odespać) żegnałam się z Pomorzem, aby wkrótce powitać zimowe krajobrazy Lubelszczyzny z Poleskim Parkiem Narodowym na czele. 




Ale nie tylko. W planach był też Białowieski Park Narodowy. Latem, w obu Parkach można spotkać turystów, jednak przy tych solidnych, zimowych temperaturach, było zupełnie głucho. Zdecydowanie wolę podziwiać przyrodę z siodełka rowerowego, to jednak wędrówka zimą ma w sobie cos magicznego. Po prostu relaks z każdym krokiem..





Wreszcie zima!! Widać, że ktoś już jeździł na łyżwach :)









Białowieski Park Narodowy. Niestety ze względu na Rulona nie dało się zawędrować do obszaru pod ścisłą ochroną, ale spacer i tak był fantastyczny



A tutaj już Poleski Park Narodowy zimą. Najpierw szlakiem historycznym, a później szlakiem Perehod.


Ponoć tak jak spędziło się Sylwestra i pierwsze dni Nowego Roku, to nas czeka w nadchodzących dwunastu miesiącach. Jeśli rzeczywiście tak jest, to nie narzekam. Planszówkowy Sylwester z Przyjaciółmi, a potem otaczająca mnie zewsząd przyroda. Dla mnie bomba! Baterie podładowane na długi czas.


A jak wyglądał Wasz początek 2016 roku?


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka