wtorek, 2 lutego 2016

Jazda w deszczu


Chyba żaden rowerzysta nie przepada za jazdą w deszczu. Jeśli jest to krótki dystans, przykładowo jazda do pracy, to nie widzę żadnego problemu. Dojeżdżamy do pracy, przebieramy się w suche gatki i pracujemy. Jeśli akurat jesteśmy w trakcie pokonywania długiego, jednodniowego dystansu, to oczywiście będzie się nam gorzej jechać, ale po kilku czy kilkunastu godzinach wracamy do domu, bierzemy ciepłą kąpiel, pijemy gorącą herbatkę i cieszymy się z pokonanego dystansu. Zupełnie inaczej prezentuje się jazda w deszczu podczas dłuższych wypraw rowerowych.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka